One Drive wprowadza pliki na żądanie

Jedna z bardziej wyczekiwanych funkcji OneDrive – pliki na żądanie – trafiła już do testów. Insiderzy korzystający z kompilacji 16215 Windowsa 10 z Fast Ring mogą już przetestować możliwość pracy ze swoimi plikami bez pobierania ich na komputer i zapisywania lokalnie.

Możliwość pracy z plikami na żądanie umożliwi użytkownikom pracę ze zdalnymi plikami w chmurze w taki sposób, jakby były zapisane na dysku lokalnym, ale bez pobierania ich i zajmowania miejsca na nie zawsze hojnie wyposażonym laptopie. Pliki z OneDrive można będzie zapisać w eksploratorze i otwierać w różnych programach (zarówno z Windows Store, jak i klasycznych) zupełnie jakby były na dysku lokalnym.

W Eksploratorze pliki na żądanie będą widoczne na kilka sposobów:

Pliki dostępne tylko online, oznaczone niebieską chmurką, nie zajmują miejsca na lokalnym dysku. Są widoczne na nim, ale zostaną pobrane dopiero gdy przyjdzie potrzeba, by któryś z nich otworzyć. Praca z nimi będzie oczywiście wymagała połączenia z Internetem, ale będą widoczne także offline.

Pliki dostępne lokalnie, z pustym zielonym znakiem, to nic innego, jak pliki online po pobraniu. Można je otwierać także offline i będą dostępne natychmiast. Jeśli na dysku zacznie brakować miejsca, można pliki te z powrotem oznaczyć jako tylko online z menu kontekstowego (polecenie Free up space).

Pełne zielone oznaczenie to pliki „zawsze dostępne”. Można wybrane pliki oznaczyć, by były zawsze przechowywane lokalnie na urządzeniu. Zostaną pobrane i będą zajmować miejsce na dysku, ale będzie można z nich korzystać niezależnie od połączenia z Internetem w każdych warunkach.

Pliki na żądanie będą działać zarówno z plikami na osobistych dyskach OneDrive, jak i na firmowych kontach SharePoint Online. Office 365 także będzie mógł z nimi pracować.

W ciągu najbliższych dni do Insiderów zapisanych do Fast Ring trafi nowa wersja klienta OneDrive. Niecierpliwi mogą go pobrać już teraz, ale trzeba pamiętać, że będzie działał tylko na kompilacji 16215. Nowy OneDrive może sprawiać pewne problemy – w końcu jest to klient testowy. Niewykluczone, że by dostać się do plików, trzeba będzie uruchomić ponownie komputer.

Do szerokiego grona odbiorców pliki na żądanie trafią wraz z jesienną aktualizacją Fall Creators Update.

źródło: dobreprogramy.pl

Awarie Windows 10 po wtorkowej aktualizacji (14.03.2017)

Jak wynika z doniesień użytkowników, ostatnia wtorkowa aktualizacja dla systemu Windows 10 zamiast oczekiwanych ulepszeń, przyniosła niektórym wiele kłopotów. W części przypadków, system okazuje się wykazywać problemy już przy uruchamianiu. Usterki dotyczyć mogą także Menu Start, niektórych funkcji systemowych, a wreszcie zainstalowanych programów. Co więcej, zmian na chwilę obecną nie da się cofnąć, ani w łatwy sposób naprawić. Wszystkiemu może być winna łatka KB4013418, która teoretycznie miała tylko zwiększyć stabilność Windowsa.

Doniesienia z tym związane zaczęły pojawiać się w Sieci zaraz po tym, jak wtorkowa aktualizacja dotarła do większości użytkowników. Jednym ze źródeł jest rozmowa na reddicie, w której użytkownicy Windowsa 10 zwracają uwagę na powtarzające się problemy z funkcjonowaniem systemu, których nie są w stanie naprawić w żaden sposób (wliczając w to próby przywracania systemu do stanu początkowego).

Również reinstalacja systemu, jako, że łączy się z Internetem, aby pobrać najnowsze aktualizacje, nie okazuje się w każdym przypadku skutecznym rozwiązaniem. Co ciekawe, niektórzy zwracają uwagę, że problemy zniknęły, po tym jak założyli nowe konto użytkownika przenosząc na nie swoje dane, zaś „zepsute” poprzednie – usunęli. Ktoś inny donosi, że kłopoty zniknęły po odinstalowaniu najnowszej wersji komunikatora Skype.

Jak widać, sytuacja jest niestabilna i trudno w tym momencie szukać jednego i ostatecznego rozwiązania dla wszystkich. Możliwe, że najlepszym wyjściem będzie uzbrojenie się w cierpliwość i oczekiwanie na reakcję Microsoftu, który (miejmy nadzieję), widząc wymiar usterek, jakie przyniosły najnowsze łatki, szybko wyda ich kolejne aktualizacje pozbawione już błędów.

 

źródło: dobreprogramy.pl